Suzuki Swift Sport - miejskie wydanie gokarta

Jest taki samochód, który będzie mi się kojarzył z pewnym hiciarskim serialem prawie sprzed dekady. Pamiętacie Magdę M.? To właśnie ona wprowadzała na nasz rynek Suzuki Swifta. Nawet "Auto Świat" pisał, że Magda M. jeździ Swiftem. A tak uściślając to Joanna Brodzik, która jedną z wersji sygnowała swoim nazwiskiem, opisując auto w samych superlatywach. Niestety nie możemy zrobić porównania 1:1, gdyż nasz model to inna wersja, ale obie mają wiele cech wspólnych. Zapraszam na test Suzuki Swift Sport.

2014-10-10 Marka Suzuki 24 0
Suzuki Swift Sport

BAGAŻNIK

Suzuki Swift należy do kategorii małych aut miejskich. Małe auta miejskie, jak sama nazwa wskazuje, są małe, więc bagażniki zazwyczaj nie powalają. No własnie, bo zdarza się, że wózek się jednak zmieści, i tak było właśnie w tym przypadku :-)

Jak widać, nie zmieścimy tam nic więcej, ale przy mniejszej spacerówce zostanie nam pół bagażnika wolnego miejsca. Pojemność to 213 litrów. Istnieje możliwość złożenia tylnej kanapy co zwiększy go dwukrotnie.

 

Klapę bagażnika otwieramy ręcznie. Jak widać podnosi się dość wysoko, ale nie ma problemu z dosięgnięciem do uchwytu zamykania. Lubimy sobie czasami posiedzieć na bagażnikach, jednak tutaj nie jest to możliwe, gdyż próg nie jest równy z dnem. I całe szczęście, bo gdyby tak było, to mogłoby go tam wcale nie być ;-)

 

DZIECKO W AUCIE

3-drzwiowa, sportowa wersja Swifta, nie jest stworzona dla mam z dziećmi, co nie znaczy, że takie połączenie się nie uda. W końcu wózek się zmieścił, więc dla nas nie ma rzeczy niemożliwych.
Po pierwsze, montaż nosidełka. Jak to w autach 3-drzwiowych, zdecydowanie wygodniej będzie kiedy nosidełko można zamocować na specjalnej bazie. W innym razie, montaż z gimnastyką, jak na poniższej grafice.

Zdecydowanie wygodniej montować fotelik za fotelem pasażera, gdyż mamy wtedy lepszą widoczność i dostęp do dziecka oraz nie musimy przed każdą podróżą ustawiać fotela kierowcy. 
W Swifcie nie można przewozić dziecka na fotelu pasażera tyłem do kierunku jazdy. Nie ma opcji samodzielnego wyłączenia poduszki powietrznej. Spotkałam się z pytaniem dlaczego to tak ważne. Otóż siła uderzenia poduszki powietrznej w nosidełko, wyrzuci z niego naszego malucha. Dla jego bezpiezeństwa należy przestrzegać tego przepisu, choć wiem, że często jest lekceważony.

Testowany model nie jest wyposażony w mocowania Isofix.

Auto wewnątrz jest kompaktowe, więc z łatwością sięgniemy do dziecka siedzącego z tyłu. Niestety dla mam, a stety dla auta, w wersji Sport są kubełkowe fotele, które mocno ograniczają nam możliwość odwrócenia się.

Jak widać na zdjęciu, fotele w całości są zabudowane i połączone z zagłówkami, więc bez wychylania się, ciężko nawet zobaczyć dziecko. Zachęcam do sprawdzenia jak to wygląda w porównaniu z podobnym gabarytowo Fiatem 500.
Przez ostatni rok, auto było w posiadaniu mamy dwójki dzieci.

 

MAMA W AUCIE

Teraz przede mną ciężki kawałek chleba. Nie ukrywam, że trudno mi opisać testowane model z racji na jeden, drobny szczegół...Sport. Oglądałam w sieci klasyczne wersje i jestem przekonana, że zdecydowanie lepiej przypadłaby mi właśnie taka do gustu. Jednocześnie mam problem z krytyką, bo to naprawdę fajne i ładne auto. Jest małe, ale nie tak przeraźliwie, że strach nim wyjechać na ulicę. Jest zwinne, sprytne, zwrotne i ładne.

Kierownica jest wygodna, a deska rozdzielcza prosta. Wszystko jest zlane w jedną całość, a czarno - szare elementy ładnie współgrają. Nie możemy porównywać tego z estetyką nowych roczników, gdyż testowany model pochodzi z 2008 roku. Trzeba jednak przyznać, że prostota jest zawsze w dobrym tonie i zawsze na czasie.
Swift nie ma zbyt wielu schowków na szpargały (może i dobrze, nie gromadzimy wtedy paragonów ze spożywczego z ostatniego roku).

Auto jest Sportowe nie tylko z nazwy. Ma twardsze zawieszenie, lepsze hamulce, dwie rury wydechowe z tyłu, podrasowany silnik, kubełkowe fotele, sportowe wspomaganie kierownicy. To wszystko jednym da wielką frajdę z jazdy, innym nie do końca będzie odpowiadało. Ja wolałabym wersję Suzuki Swift Sport, bo na co dzień, zdecydowanie bardziej przyda mi się duże wspomaganie kierownicy, niż twardsze zawieszenie ;-) W sportowym aucie nie doświadczymy bardzo dużego wspomagania, bo możemy niechcący wypaść z drogi...
Plus dla auta za lusterka boczne, które są całkiem spore i zapewniają dobrą widoczność, za bezkluczykowy dostęp oraz za ładny wygląd :-)

 


WYDATKI

Suzuki Swift Sport może być w naszym posiadaniu za kwotę około 19.000 - 25.000zł z rynku wtórnego. Kwota uzależniona jest od rocznika. Testowany model Suzuki Swift Sport IV produkowany był od 2004 do 2010 roku. Obecnie w salonach mamy nową generację Swift V.

Spalanie to około 7,3 litra/100km.

 

PODSUMOWANIE

Suzuki Swift to bardzo ciekawa pozycja na liście małych aut miejskich. Na pewno nie jedna kobieta zatrzyma się przy nim dłużej, z racji na jego walory estetyczne. Pewnie 5-drzwiowa wersja byłaby bardziej ergonomiczna i to właśnie takie widzimy głównie na ulicach, ale nie występują one w wersji Sport. Przyznam, że gdybym decydowała się na to auto, to na pewno byłaby to wersja nie usportowiona i 5-drzwiowa, bo na co dzień jestem mamą, nie rajdowcem :-)

 

TESTOWANY MODEL:

Suzuki Swift Sport IV

Silnik: 1.6 16V VVT 

Moc: 125 KM

Skrzynia biegów: manualna, 5-biegowa

Długość: 3755 mm

Szerokość: 1690 mm

Wysokość 1510 mm

Pojemność bagażnika: 213 litrów

comments powered by Disqus