Opel Meriva - wygodny nie tylko dla dziadków

Auto ma szczególną zaletę, która wyróżnia je wśród konkurencji. To system FlexDoor, który umożliwia otwieranie tylnych drzwi do kąta 84 stopni w kierunku przeciwnym do jazdy (prawie jak Rolls Royce Phantom!). Jest to wielkim ułatwieniem w przypadku dzieci i osób starszych - słyszę od Doradcy w salonie sprzedaży. Zaraz zapala mi się lampka, osoby starsze? Co to za auto? Pewnie dziwnie przysposobione, nie wspominając o silniku. Jak mogłam go tak źle ocenić... Po teście dostał dużego plusa. Naprawdę warto zatrzymać się przy nim na dłuższą chwilę, bo wbrew pierwszym skojarzeniom, nie jest babciny. Zapraszam na test Opla Merivy.

2014-12-11 Marka Opel 26 0
Opel Meriva 2014

 

BAGAŻNIK

Opel Meriva to minivan. Jak dla mnie to nawet taki minivanik. Choć poprzednia wersja tego modelu zdecydowanie bardziej wyglądała jak van, to nowy model bardziej spełnia wymogi definiowane przez ten typ auta. Przede wszystkim ma większy bagaznik niż swój poprzednik i pomieści 397 litrów bagażu.

Choć w tym teście wziął udział nowy wózek - kiedyś przychodzi moment zmiany topornego i ciężkiego stelażu spod gondoli na lżejszą i poręczniejszą spacerówkę, która lepiej nadaje się do transportu - to zdecydowanie duży wózek również tu wejdzie. Bagażnik ma przemyślany, prostokątny kształt, co zdecydowanie ułatwia pakowanie. Znajdujemy tu też rozwiązanie znajome z Fiata 500L. Chodzi o wyjmowane dno bagażnika, które tworzy półkę. Pod nią mamy miejsce (choć nie jest go wiele) na różne klamoty, by zachować porządek. Możemy również półkę wyjąć, co powięszy nasz bagażnik. W bokach znajdziemy schowki, przydatne na jeszcze więcej klamotów. Nie wiem czy chowacie tam cokolwiek, ale powiedzcie, jak już schowacie, to wiecie, że to coś tam jest? ;-)

Fotele pasażera rozkładają się na płasko, a dzięki temu, że między bagażnikiem, a fotelem została zamontowana plastikowa klapka, tworzy się jedna, równa powierzchnia, bez dziury za kanapą. Proste i sensowne rozwiązanie, którego zabrakło w niejednym modelu.

Mechanicznie otwierane drzwi bagażnika nie podnoszą się zbyt wysoko więc bez trudu je zamkniemy.

 

DZIECKO W AUCIE

W samym aucie dziecko nie ma jakichś książęcych udogodnień. Wszystko jest bardzo poprawne. Ilość miejsca na tylnej kanapie. Schowki na tyłach foteli. Regulowane zagłówki. Jest jednak coś co wyróżnia ten samochód i choć pewnie będzie wielu przeciwników tego rozwiązania, to z mojej perspektywy spełnia zadanie. Chodzi o system otwierania tylnych drzwi FlexDoor. Już wyjaśniam o co chodzi, choć jeśli uważaliście przy wstępie, to już wiecie :-)

W Merivie tylne drzwi otwierają się w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy. Po co to? Co to za pomysł? Jak to wygląda? Czy Opel chciał być jak Rolls Royce? I wiele innych nasuwa się na myśl. Ale nie oceniajcie tego auta, jeśli nie mieliście możlwości przymierzenia się do niego. Jak dziwnie by się to nie prezentowało to spełnia swoje zadanie.

Po pierwsze, mimo wąskich drzwi mamy bardzo dużo miejsca i zero kłopotu przy wkładaniu dziecka do fotelika czy też nosidełka do auta. Po drugie, możemy stworzyć strefę bezpieczeństwa dla dziecka (,,tu zaczekaj"), aby dziecko nie wybiegło za samochód. Po trzecie, rzeczywiście jest to wygodne dla osób starszych, ponieważ wbudowany uchwyt ułatwi wysiadanie. Drzwi tylne otwierają się niezależnie od przednich, a zamki umieszczone są na słupku. Choć podeszłam do tego rozwiązania dość sceptycznie, to jednak ma wiele atutów i z pewnością jest swego rodzaju urozmaiceniem użytkowania.

W Oplu Meriva możemy samodzielnie wyłączyć przednią poduszkę powietrzną pasażera. Kiedy to zrobimy możliwy jest przewóz dziecka w nosidełku na tym siedzeniu. Należy jednak pamiętać, by nie robić tego przy włączonej poduszce, o czym przypominają nam ostrzeżenia zamieszczone przez producenta.

 

Meriva z zewnątrz nie wydaje się duża. Kiedy widziałam ją na zdjęciach, a później zobaczyłam na żywo, byłam zaskoczona, że to tak małe auto. Jednak jej wnętrze jest dość obszerne. Odwracam się do tyłu i nim zobaczę tylną szybę, mam spory zapas przestrzeni. Sięgniemy jednak bez większego problemu do dziecka.

Na drzwiach mamy również wytłoczone oznaczenia blokady drzwi, by dzieci nie mogły ich otworzyć od wewnątrz.
Auto wyposażone jest w uchwyty Isofix na tylnych siedzeniach.

 

MAMA W AUCIE

Opel Meriva swoją linią przypomina styl, który znamy już z Insigni czy Astry. Mimo nowego rozwiązania dotyczącego drzwi, auto nie rzuca się specjalnie w oczy. Jazda testowanym modelem zdecydowanie należała do przyjemnych. Prowadzi się przyjemnie i lekko. Kierownica dobrze układa się w dłoniach, a wspomaganie ułatwia manewry. Lusterka boczne nie są zbyt duże, ale widoczność w nich jest dobra. 
Muszę, kolejny raz, przyczepić się do panelu centralnego na desce rozdzielczej. Gąszcz przycisków i pokręteł. I dobrze i źle, bo możemy dopasować pod siebie wiele ustawień, ale czy naprawdę to robimy?

Estetycznie - bez zarzutów. Funkcjonalnie - nie do końca.
W Merivie nie mamy klasycznego ręcznego. Zastępuje go niewielki przycisk "P". Nie mamy tu również zwykłego podłokietnika. Zamiast tego dość kosmiczna i wymyślna prowadnica.

Dokładnie jest to system FlexRail, czyli schowek przesuwany na szynie. Prawdopodobnie miał coś urozmaicić, coś ułatwić, coś ulepszyć, a jak dla mnie mógłby być zwykły, prosty i bez tego udziwnienia.

Zegary za kierownicą klasyczne. Najważniejsze informacje czytelne. 

Testowany model nie posiada zbyt bogatego wyposażenia, jednak producent oferuje szeroki wachlarz dodatków - za dopłatą. Dla mamy, która nie potrzebuje nadmiaru bajerów, ta wersja powinna wystarczyć.

 

WYDATKI

Meriva jest dość ekonomicznym autem. Testowana wersja, z silnikiem 1.4 Turbo Ecotec w trybie mieszanym spala około 6,3l/100km. Jeśli chcemy jeździć ekonimiczniej, możemy pokusić się o wersję z silnikiem Start/Stop. Auto w wyposażeniu Enjoy (testowany model) to koszt rzędu 57.500 zł w cenie promocyjnej i 62.500 zł w cenie katalogowej. Najtańszy model możemy nabyć od 54 950 zł z silnikiem 1.4 100KM, natomiast za bogatą wersję Cosmo będziemy musieli zapłacić ponad 85 tysięcy złotych.

 

PODSUMOWANIE

Jestem naprawdę zadowolona z testu Merivy. Szczególnie, że nie pokładałam w nim wielkich nadziei, a lubię gdy mnie coś zaskoczy. Wygląda zupełnie zwyczajnie, ale miło się prowadzi i niczego mu nie brakuje. Mimo, że Ople nie są moją TOP marką, to Merivę obdarzyłam sympatią.

 

TESTOWANY MODEL:

Opel Meriva 2014 w wersji wyposażenia Enjoy

Silnik: 1.4 Turbo (benzyna)

Moc: 120 KM

Skrzynia biegów: 5 biegowa manualna

Długość: 4300 mm

Szerokość: 1912 mm

Wysokość 1615 mm

Rozstaw osi: 2644 mm

Pojemność bagażnika: 397 litry

Dziękuję firmie OPEL SZPOT za użyczenie auta.

comments powered by Disqus