Honda CR-V - nasze rodzinne auto do zadań specjalnych

Rozpoczynając przygodę z testem mamy, na pierwszy rzut poszła nasza Honda CR-V. Ma już swoje lata (2005), ale wcale nie planuje iść na emeryturę. Auto jest duże, przestronne, a przede wszystkim pakowne. Jest jednym z niewielu, gdzie wózek mogę włożyć bez składania stelaża. Mieści również naszą rodzinę, kiedy wyjeżdżamy na wakacje i nie wygląda przy tym na przeładowane.

2014-09-08 Marka Honda 13 0
Honda CR-V

Jak na 9 letnie auto, Honda w dalszym ciągu wygląda dobrze. Nie jest mocno nadgryziona zębem czasu, co świadczy o jej solidności (oraz dobrym właścicielu). Niewątpliwie uroku dodaje jej koło na drzwiach bagażnika, co jednocześnie owy bagażnik o wielkość tego koła powiększa. 

Wyjazd na kilka dni to dla tego auta pikuś – każdy podróżny ma swoją torbę (a ten najmniejszy to nawet dwie) do tego wózek, a zazwyczaj również łóżeczko turystyczne i wanienka. Bagażnik bez problemu daje sobie z tym radę.

Spacerówka na dużym stelażu. Nie wymaga składania, co przydaje się gdy przemieszczamy się po  mieście.

Pewnie myślicie, że powiedziałam o bagażniku już wszystko, ale nie. Czy wiecie, że dno bagażnika jest stołem? Tak, to stolik turystyczny, który można wyjąć i rozstawić. Nie korzystam z tego bajeru, ale warto wiedzieć, że istnieje. Zdarzyło mi się natomiast korzystać z bagażnika jako przewijaka i tu świetnie dał radę.

Próg jest niemal na równi z podłogą bagażnika, dzięki czemu można w nim swobodnie usiąść. Ułatwia to również pakowanie – zakupów czy wózka. 

 

Na drzwiach bagażnika mamy do dyspozycji kilka przegródek, a tych nigdy za wiele. 

 

Jeśli chodzi o sam bagażnik, zdecydowanie zdaje egzamin. Zmieści toboły, przewinie bobasa, no i ten stolik… :-)

 

 

 

 

 

Deska rozdzielcza nieco trąci myszką...tutaj Honda zdradza swój wiek ;-) Jest tak klasyczna i funkcjonalna, że bardziej się juz nie da. Jako, że korzystam tylko z przełączników po stacjach radiowych oraz panelu z ustawieniem nawiewów – zupełnie mi to nie przeszkadza. Radiem możemy sterować z kierownicy, gdzie mamy też przełącznik na tempomat.

W Hondzie nie ma możliwości wyłączenia przedniej poduszki powietrznej pasażera, a co za tym idzie NIE WOLNO przewozić tam dzieci tyłem do kierunku jazdy. Dlatego Synek jeździ zawsze z tyłu, po przekątnej, bym miała do niego łatwy dostęp, przez ramię.

 

 

Honda CR-V to spore auto, więc nie jest łatwo dosięgnąć do dziecka. Kiedy na światłach chcę podać smoczek, muszę zaciągnąć ręczny i puścić pedały. Inaczej mam problem.

 

Dzięki temu, że auto jest wysoko zawieszone (ma duży prześwit), nie ma trudności z wkładaniem dziecka do fotelika, bądź montowaiem nosidełka. Nie wymaga to schylania się, co zdecydowanie odciąża, choć ten jeden raz, nasze wymęczone plecy.

 

Honda nie posiada wbudowanych systemów ISO-FIX.

Nie ma również udogodnień jak możliwość podłączenia zestawu słuchawkowego do odtwarzacza CD (przydatne dla większych dzieci w dłuższych podróżach).

Auto prowadzi się dość twardo. Wymaga dociśnięcia gazu przy ruszaniu i rusza bez większej werwy. Jest duże, więc często ciężko znaleźć mu miejsce na zapchanym parkingu przy centrum handlowym lub w uliczkach odchodzących od Starego Rynku. Plusem jest na pewno mały promień skrętu, więc kiedy już znajdziemy wymarzone miejsce, jest szansa, że wjedziemy w nie na raz. Przy cofaniu pomagają nam czujniki parkowania – ale jakoś nie mogę im zaufać.

Niewątpliwym minusem tego auta jest jego spalanie. W mieście to około 11-14 litrów na 100 km, a w trasie 8-12 litrów. Wszystko zależy od temperamentu kierowcy.

Podsumowując, auto sprosta wymaganiom mamy, która potrzebuje dużo miejsca na dziecięce akcesoria. Należy się jednak liczyć z wydatkami na paliwo. Nie ma tu wielkiej dawki luksusu, ale i nie można narzekać. Mimo wszystko bardzo lubię to auto, bo dzięki swoim gabarytom, daje mi poczucie bezpieczeństwa.

Testowany model:

HONDA-CRV 2005

Silnik: 2.0 V-TEC

Moc: 150 koni

Długość: 4m63cm

Szerokość: 1m78cm

Wysokość: 1m71cm

Rozstaw osi: 2m60cm (to długość między przednim a tylnym kołem, czyli długość przestrzeni pasażerskiej)

Pojemność bagażnika: 527l (pojemność liczona jest do półki, ale kto nam zabroni zapakować się po sam dach? :-))

 

comments powered by Disqus